Nowy paradygmat medytacji
Nowy paradygmat medytacji powinien umożliwiać osiąganie zarówno dawnych jak i nowo postawionych celów, jednak sposób, w jaki ma się to odŹbywać, będzie inny. jesteśmy w stanie rozwinąć takie metody pracy wewnętrznej, które umożliwią odkrycie naszych własnych, wrodzonych sposobów prowadzenia medytacji i które zaspokoją potrzeby określane przez istniejące już wschodnie i zachodnie podejścia. Typowymi celami, które człowiekowi dążącemu do osiągnięcia kolejnych stopni rozwoju stawiały zarówno współczesne jak i dawne podejścia, były: podążanie za nieświadomością (jak czyniła to psyŹchologia analityczna), wzrost i uwalnianie energii (akupresura oraz inne sysŹtemy pracy z ciałem), zdolność przepowiadania Tao (jak dzieje się to w przyŹpadku I-Chingu), stawanie się wojownikiem (Castaneda i Trungpa), wyzwolenie się ze świata iluzji (buddyzm) oraz wejście w przepływ i zmienŹność (medytacja vipasyana)1. Model pracy z procesem łączy wszystkie te cele poprzez pracę ze snem i z ciałem, podążanie za przepływem energii śniącego ciała, umożliwienie, aby osoba medytująca rozumiała, a nawet byli w stanie do-myślić się, jaki heksagram wyszedłby jej podczas korzystania z I-Chingu, ćwiŹczenie wojownika w zdolności "widzenia" rzeczy, realizowanie postawy "bezstronnego świadka" obecnej w buddyjskiej medytacji oraz poprzez rozŹwijanie płynności medytacji vipasyana.